CYPORA JABŁOŃ

Było to w piątek 22 sierpnia 1942 r. Ostatnie tygodnie żyjemy w strasznym napięciu. W Warszawie jest wysiedlenie Żydów, z Radomia, Kielc i innych jadą stale pociągi z ludźmi, których się wysiedla do obozu śmierci w Treblince. Wiemy o tym, że i nas czeka to samo, ale łudzimy się.

WIĘCEJ


GUTA NAKRYCZ

Moi bracia, Ruwen Katz lat 23, i Wolf Katz, lat 26, zostali zabrani z Otwocka do budowy obozu w Treblince.  Z obozu w Treblince uciekł wtedy młody chłopak i gdy podczas apelu Niemcy stwierdzili brak jednego Żyda, wydali rozkaz odliczyć dziesiątkę z szeregu i ich rozstrzelać. W tej dziesiątce znajdowali się moi bracia.

WIĘCEJ


FRANCISZKA RUBINLICHT

„Pragnęlibyśmy jeszcze was zobaczyć w życiu…. Kochamy was. Całujemy mocno i życzymy Wam dużo, dużo szczęścia. Wykorzystajcie Wy przynajmniej życie należycie. Bo wraz z życiem naszych bliskich zeszło do grobu tyle niespełnionych nadziei, czynów, a zdawało się, że zdążymy. Bądźcie szczęśliwi.”

WIĘCEJ

GUSTAW BORAKS

We wrześniu 42 wywieźli nas do Treblinki w zamkniętym, bydlęcym wagonie. Żonę i dzieci zabrali do baraku do rozebrania się, nam mężczyznom kazali się rozebrać na placu i psy miały nas gonić do gazu. Dzieci i żony więcej nie widziałem.

WIĘCEJ